Artykuły Patryka Witczuk..

Wpis

sobota, 07 marca 2015

Statystyki są najważniejsze? - o maturze i nauczycielach

Statystyki są najważniejsze?


Pewnie większość z Was zastanowi się, dlaczego taki akurat tytuł dałem temu tekstowi. A więc po kolei.
Cały ten artykuł, dotyczył będzie szantażom. Szantażom nauczycieli względem uczniów słabszym z danego przedmiotu. Mam nadzieję, że w końcu dotrze to tam, gdzie potrzeba.

Nie od dziś wiadomo, że uczeń słabszy z danego przedmiotu, ma szanse na zdanie egzaminu maturalnego mniejsze, niż ten dobry, ale nie zerowe przecież. Ale do polskich nauczycieli najwidoczniej to nie dociera.
Ja chodzę do Technikum, a w zasadzie kończę już szkołę. Już od roku słyszałem (i nie tylko ja) z ust nauczycielki uczącej matematyki słowa: "Chcesz zdawać maturę? Na pewno? Jeśli tak, postawić Ci będę musiała ocenę niedostateczną na koniec roku szkolnego. Zastanów się". Co to ma być? Przecież to jawny szantaż. Bardzo dużo osób się poddaje. Gdy zabiorą deklaracje maturalne, mają tak zwany "luzik" - dwójka, czyli ocena pozytywna na koniec szkoły, jest pewna w 99.9%. Takie osoby już mie muszą praktycznie nic.
"XYZ, podchodzisz do matury?
-Nie
-A zabrałeś deklarację?"
A gdy pisałem do Kuratorium Oświaty w Szczecinie, otrzymałem odpowiedź w jednym z tekstów: "Nikt NIE MOŻE nikomu ZAKAZAĆ, ani nakazać zdawać egzaminu maturalnego". Czyli co? Nauczyciele nie przestrzegają tego wcale praktycznie.
Dlaczego osoba słabsza z danego przedmiotu (a zwłaszcza z matematyki, która jest niestety słabszą stroną Polaków) ma nie dostać szansy napisania egzaminu maturalnego? Przecież to tylko i wyłącznie sprawa piszącego. Ja się pytam wraz z innymi potraktowanymi w ten sposób osobami: Czy statystyki są najważniejsze? A może "kasa musi się zgadzać"? I za ucznia, który nie zda, nie ma pieniążków? To chora maszynka. Jawna dyskryminacja. To jest naprawdę niesprawiedliwe.
Jeden nauczyciel potrafi wszystko obrócić wszystko do góry nogami. A matura to jest w końcu coś bardzo ważnego w życiu każdego (a jak nie, to większości) młodego człowieka, który dopiero zaczyna "dorosłe życie", po skończeniu szkoły.
I tak, w ten sposób dyskryminowania, osoba, która nie jest uzdolniona jedynie z takiego jednego przedmiotu, a potrafi coś innego i chciałaby bardzo iść na studia i co z tego? Nic. Na studia się nie wybierze i nie będzie nigdy już spełniona, bo będzie oddalona od czegoś, co w życiu chciała robić. Coś, na czym zależało jej bardzo nawet od kilku lat.
Jeden nauczyciel potrafi wszystko zniszczyć. A jakim niby prawem? Tak nie może dłużej być. Kto chce zdawać maturę - niech zdaje. Bez żadnego głupiego gadania ze strony uczących. Trzeba pamiętać, że to uczeń zdaje, nie nauczyciel. Nauczyciele już swoje zrobili, niech lepiej spasują. Bo to jest bardzo bolesne.
Takich przykładów traktowania uczniów przez swobodnie czujących się nauczycieli, jest bardzo dużo. Wystarczy w wyszukiwarkę sobie wpisać: "szantaż zdawanie matury"... Czas powiedzieć: NIE takim metodom, które krzywdzą młodych ludzi w naszym kraju. Jak będzie tak dalej, to nikt tutaj nie zostanie. Bo nie będzie po co. Młodzi bez tego "maturalnego papierka" nie mają praktycznie żadnej przyszłości w Polsce. W większości nie mogą robić, co by chcieli. A przecież nie zdanie z jakiegoś przedmiotu na maturze, daje szansę poprawy w sesji poprawkowej...
Ministerstwo Edukacji Narodowej może powinno może nawet przemyśleć wyrzucenie matematyki z matury, tak, jak to było kiedyś. Szkoda, że Pan Roman Giertych zdecydował się na przywrócenie tego przedmiotu.
Cóż, tak zakończę te dywagacje. Mam nadzieję, że tekst powyższy trafi do jak największej liczby odbiorców i będziecie go przesyłać dalej. Nie dajmy sobą manipulować. Miejmy swoje własne zdanie na pewne sprawy. To ważne, by nie dać się ogłupić w szkole.

 

>> PATRYK WITCZUK<< 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
patryk6527
Czas publikacji:
sobota, 07 marca 2015 09:38

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • ankaa_aa napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/07 14:03:04:

    U mnie w szkole też tak było i też z matematyki. Pani nie chciała przepuścić, więc osoby rezygnowały z matury. I po co? Po to by nie mieć kłopotów u dyrektora? Ehh.. Bez sensu. Bardzo dobry wpis :)

  • patryk6527 napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/07 20:28:44:

    Dziękuję za miłe słowo ;) Zapraszam do mnie częściej :)

Dodaj komentarz

Kanał informacyjny

trwa inicjalizacja, prosze czekac...polecam
zBLOGowani.pl
Blogi